GLĘGOLICA II

 

Glęgolica dla książąt.

Glęgolica, wtórnie nazywana głagolicą przypisywana jest mnichom tłumaczącym biblię na słowiański. Natomiast zauważając komplikację samych znaków, taki pogląd należy uznać za niedorzeczny. Oczywiste, że mamy tu do czynienia z dziełem, za którego wykształceniem — stoi wielowiekowy przekaz. Niekiedy zbieżny z sanskrytem (sens skryty).

Znaki glęgolicowe posiadają wielowymiarowe funktory. Służą do wyższego rozumienia i organizacji na wyższym poziomie duchowym. Tu ukazują swoją przydatność w całej rozciągłości. Ze względu na znacznie bardziej złożone procesy manifestacji pismo to należy uznać za elitarne.

I glęgolica jest dla książąt, a więc dla władających władającymi. W dzisiejszej nomenklaturze dla wyższej kadry kierowniczej. I dla niej jest przeznaczone osobne szkolenie, które większości ludzi po prostu zabrałoby czas.

Tym niemniej jest ona jednym z nieodzownych, korzeni gramoty. Jeśli więc ją czujesz, to warto nawet pobieżnie się z nią zapoznać.  Ale to można robić w swoim tempie. Sam zajmuję się warstwą tajemną głagolicy od ok. 2003-2004 roku.

Wobec tego przygotowałem podstawowe ryciny. Wykład video, książkę oraz ćwiczenia. 

Wykład o głagolicy, 2015, Gdańsk, Konwent Wiedzy Alternatywnej

J
a nie wiem, czy w obecnych czasach ludzie jako takiej władzy skłonni są pokryć kilkudniowy koszt szkolenia równoznaczny miesięcznemu wynagrodzeniu zawodowca. Tym bardziej nie jest ta nauka przeznaczona dla zwykłego zjadacza chleba, który miałby się zarzynać w nadziei na mannę z nieb wszelakich. Nie ten poziom! Niczego nie umniejszając żadnemu z poziomów w swoich na wylot wskrośnych wykwitach.

Żeby nie brzmiało wyniośle: przekaz ten zabiera tyle mocy, że nie mam siły nawet tego na ogólnym tłumaczyć. Jeżeli rozumiesz, że złożoność spraw, którymi dane jest Ci się zajmować — wymaga nadzwyczajnych narzędzi w polu tworzenia, to przysiądź do tematu. W przeciwnym razie będzie to bicie piany.

Rozpalone pragnienie pozwoli poznać zależności pomiędzy światem uJAWnionym, przeszytym wszechPRAWami, a zapieczętowanym NAWskroś zaprzęgniętą na wysokich obrotach wyobraźnią. Wobec, tych krain wiecznie trwa bytność człowieka rozumiana jako JA będące czasownikiem: co robić?: jać! A o tym opowiada tylko jedna z głagoł.

Od lat już nie nauczam głagolicy na warsztatach, bo owe wysokie wtajemniczenia wymagają niezwykłych zrównoważeń, aby nie zostać tylko kolejnym pudełkiem wiedzy w kolekcji. A zadaniem głagolicy właśnie jest przetapianie wiedzy w dobro.

Albo to łapiesz, albo wróć do biełwicy. Bo to porządny i sprawny układ.


Script logo
Design marcinkaczmar.pl